wtorek, 3 stycznia 2017

ROK 2016. Ps. Nowy rok, nowa ja!

Miałam chęci, aby napisać ambitne podsumowanie mojego roku 2016, ale nie zdążyłam przed jego końcem.
Dobrymi chęciami jest piekło wybrukowane. A brak czasu, to brak czasu.
Mój 2016 pod względem rozwoju, okazał się jeszcze lepszy niż 2015 i choć pod innymi względami bywało 'różnie' ...podobno tego nie widać ;-D

Jak wszyscy wiedzą, ale powtórzę to po raz kolejny:
-Odważyłam się i zawitałam na konferencjach, dołożyłam coś od siebie i wyprosiłam nawet na koleżance, że pojechała sama - dołożyć coś od nas, gdyż ja człowiek - pracy nie miałam na to szans - dziękuję Werciu :*
-Zrobiłam kilka mega fajowych szkoleń, które jedynie narobiły mi tylko apetytu na więcej. I więcej ich będzie, aby czas był.
-Odważyłam się pojechać 'gdzieś daleko' sama - a cierpię na lęk przed 'dużymi miastami' :-D
-Po raz pierwszy w życiu 'coś wygrałam'.
-Zobaczyłam Bieszczady, Wrocław, Poznań ... tak, wiem zabawne, ale serio kompletnie nie znam Polski.
-Przeczytałam sporo książek, i o dziwo nauczyłam się... czytać badania ;-D
-Zaczęłam organizować czas do tego stopnia, że dokładnie wiem co mam ze sobą robić od 5 do 22 i nie mogę się 'potkąć'...
-Pierwszy raz zamorsowałam (chociaż nie jestem nawet pewna, czy to nie było już w 2015r) :-D i odnalazłam w tym przyjemność. Dla ciekawskich - w tym sezonie skóra już tak nie boli i mogę spokojnie 'siedzieć' w wodzie dłużej ;-)
-Zaczęłam pisać do portalu internetowego. Dzięki temu czuję się trochę jak 'dziennikarka' ale tylko trochę, bo z prawdziwym dziennikarstwem zapewne, nie ma to nic wspólnego. Co nie zmienia faktu, że czuję się jak gdybym spełniła swoje marzenie ze szkoły podstawowej (coś w stylu bycia księżniczką u innych dziewczynek). Z jednego artykułu jestem szczególnie dumna - KLIK zerknij na liczbę wyświetleń - zrozumiesz dlaczego.
Kolejny, 'ostatni' przed sesją :P dla mnie bardzo ważny, ponieważ uważam, że zbyt mało uwagi poświęca się temu problemowi... ale nie napotkał 'aż takiego' entuzjazmu, mam nadzieję, że świadomość społeczeństwa wkrótce się obudzi - KLIK

Jeśli chodzi o 2017r jestem pełna przeczuć, że będzie on dla mnie bardzo ważny, przełomowy. Ale nie mam pojęcia o co chodzi ;-D
Nie istotne zresztą, ważne aby było lepiej.

Zaczął się, 'różnie'. Różnie chyba zostanie wkrótce moim ulubionym słowem :-D
I tu z miejsca, chcę podziękować Adce, od której usłyszałam przemiłe słowa, mianowicie - że mądre rzeczy piszę. Aż chce się pisać! ;-)
...a takie słowa od mądrej Adki - wow!
Wasze zdrowie!

Wchodzę w ten rok pilnie. Bez konkretnych planów, za to z kilkoma postanowieniami, które staram się realizować. Dziś udało mi się 'przedwcześnie' dopiąć swój treningowy cel, który planowo miałam zrealizować 31 marca - zrobić przysiad z 50kg. Cóż, jestem bardzo dumna, ale niestety w notesie muszę pomazać ;-D
Uważam to za bardzo dobry znak, życzę Wam dużo zaparcia, samodyscypliny, chęci, snu, motywacji, siły nawyku, dobrej diety, samych sukcesów, profitów z tych sukcesów i oczywiście dużo miłości :*
Niech 2017 będzie z nami!



4 komentarze: