niedziela, 13 sierpnia 2017

Dlaczego nie biorę leków przeciwbólowych?

No litości ludzkości. Przecież zdrowego człowieka nie ma prawa nic boleć!!


Czy jesteście sobie w stanie wyobrazić, że pewnego razu wzięłam 7 Ketonali i ból nie ustąpił? Wspominałam o tym lekarzom latami, zawsze słyszałam, że... przecież wszystkie kobiety to przechodzą. Wspominałam znajomym to słyszałam, że się ze sobą pieszczę.
Nie, ja wcale nie mam niskiego progu bólowego, mam wręcz bardzo wysoki bo niewiele jest kobiet które z 'bólem porodowym' idą do pracy, czy też do szkoły.

Od dziecka zmagam się z silnymi migrenami. Teraz od kiedy się obserwuję wiem, że migrena wystąpi w chwili silnego stresu, odwodnienia albo następnego dnia po wciąganiu słodyczy (obwiniam za to syrop glukozowo-fruktozowy), jeżeli raz na jakiś czas zjem ciastko z mąki pszennej - zazwyczaj rano dnia kolejnego też męczy mnie migrena.
Tak na marginesie, to nie jest zwykły ból głowy, z bólem głowy można góry przenosić, z migreną trzeba uważać, żeby nie zwymiotować wstając z łóżka.

Nie piszę tego, żebyście zobaczyli jaka ze mnie bohaterka, bo nie biorę tabletek. Piszę to, żebyście zrozumieli, że trzeba siebie obserwować. Jeżeli coś Was boli i nie jest to ból 'jakiś tam chwilowy' to znaczy, że jest to powód do niepokoju. 
Teraz to może być 'mały pikuś', ale może wróżyć poważne problemy w przyszłości.

Trzeba naprawdę męczyć lekarzy i badać się we własnym zakresie. Bo to nigdy nie jest normalne.
Jeżeli macie problemy ze strony układu pokarmowego lub nerwowego, proponuję założyć sobie zeszyt i zapisywać co jecie, będziecie wtedy mogli namierzyć winowajcę. Czasem wystarczy niewielka modyfikacja diety żeby poczuć się naprawdę dobrze i nie dopuścić do poważnych problemów.








sobota, 5 sierpnia 2017

Co może robić dietetyk w Opolu, czyli praktyki w Ajwen.


Tadam!
Ostatnie tygodnie spędziłam w Opolu, gdzie miałam możliwość uczyć się od najlepszych dietetyków w Polsce! :)
Prawda, że siedziba jest w pięknym miejscu? Ja swoją ulubioną zieloną herbatkę, w urodzinowym kubku piłam zawsze patrząc na ten ładny kanał :)


Zajadałam się w VegeQuchni - pokochałam vegańskie jedzenie za jego inność :) no i cóż... brak chemicznych dodatków :)
Ale tak najbardziej za te nieznane smaki. ^^ Tu spożywam zapiekankę z kaszy gryczanej, bakłażana i pomidorków, która 'troszeczke' ostra, nie dawała się przełknąć bez sałatek... ale była mega!










Opole jest bardzo ładne, z jednej strony jest w nim 'wszystko' z drugiej nie ma biegających i spieszących się ludzi. Jest piękne i takie trochę jak z bajki. Jest też zielone i płynie w nim sporo wody. No i ma swoją wyspę. 
Gdybyście kiedyś rozważali wyprowadzkę - Kraków, Wrocław, Warszawa czy Poznań, to ja polecam Opole :)
No oczywiście jeżeli nie lubicie dużych miast - jak ja.

W Opolu też zobaczyłam po raz pierwszy Barszcz Sosnowskiego, bardzo dużo Barszczu Sosnowskiego. Oczywiście już 'spalony'. Ale dla mnie to i tak szok, bo u mnie nigdy go nie widziałam.

No i poznałam super śmiesznych ludzi <3 z którymi spędzałam czas - w pracy, na pracy! I po pracy na wiadomo... JEDZENIU, opalaniu, rozmawianiu, zakupach i innych 'babskich' rzeczach :-D

Nie ćwiczyłam 3 tygodnie!! Ale spokojnie, nadrobię :)