piątek, 25 marca 2016

FIT WIELKANOC. Przestań ściemniać, że schudniesz 'po świętach'.

Z okazji Świąt Wielkiej Nocy...

 <najchętniej wstawiłabym tu wierszyk który napisałam kiedyś za czasów Szkoły Podstawowej w Święta bo dziadek mnie podpuścił, ale wiersz zaginął - pewnie leży gdzieś w piwnicy>

...życzę Wam szczęscia - bo <powtarzam się> bycie szczęśliwym jest najważniejsze. Miłości. Wytrwałości. I radości z osiągania stawianych sobie celów. Patrzenia daleko przed siebie... i stwarzania wspaniałych wizji. Najlepszych myśli. Samodoskonalenia. Zdrowia. Spokoju. I pieniędzy, bo one ze spokojem są chyba najbardziej powiązane <Tak. Gdydybym była milionerką robiłabym to samo, co do tej pory - ale ze spokojem :)>


Przypominam, że wytrwałość, osiąganie celów czy snucie wizji dotyczących nas samych - to także zmiana stylu życia, utrata nadprogramowych kilogramów, trwanie w zdrowiu, świetnym nastroju, nienagannej aparycji.
Tak, uważam, że nie schudniesz po Świętach jeżeli nie zaczęłaś(cząłeś) już dziś. 
Tak, uważam, że nie jesteś w stanie przytyć przez dwa dni Świąt nawet zjadając pół blachy ciasta za jednym podejściem. 

I nie rozumiem co w Wielkanocy może Cie utuczyć, serio. Żurek na zakwasie? Przecież to coś wspaniałego dla Twoich bakterii jelitowych! Flora bakteryjna długo będzie Ci dziękować. Zbyt tłusty? Jesteś zwierzęciem, masz idealne powinowactwo do tłuszczu zwierzęcego! Nie przekonałam Cię? Przygotuj pyszny chłodnik na jogurcie naturalnym! 

Osobiście myślę, iż dietę odchudzającą należy rozpocząć od:
  1. Odrobaczenia
  2. Zmiany nawyków żywieniowych
  3. Odbudowy prawidłowej flory bakteryjnej jelit 
Wielkanoc jest 'idealna' by tą nową drogę rozpocząć! Wakacje już niebawem, może na wiosnę czas odświeżyć 'całą siebie' a nie tylko garderobę? Dieta to nie głodzenie się, aby być szczupłym. To zmiana 'CAŁEGO SIEBIE' aby być zdrowym, szczęśliwym i pięknym!

Jajka są niezdrowe i mają dużo cholesterolu? To chyba temat na cały post. A ja tylko przypomnę - mit cholesterolu został obalony!!! a w 'Normach Żywienia Dla Populacji Polskiej' BRAKUJE NORMY OGRANICZAJĄCEJ SPOŻYCIE CHOLESTEROLU.

Sałatka wielowarzywna jest kaloryczna? Zamiast z majonezem - wymieszaj ją z jogurtem naturalnym oraz musztardą. Będzie równie pyszna!

Przekąski? Zrób koreczki z boczkiem i warzywami (tak, z boczkiem! Pachnącym i wędzonym.) Zwyczajnie daruj sobie węglowodany. Niech to będzie tylko kawałek boczku, papryka i oliwka. Czy też milion innych kombinacji.

Gdy rodzina zajada się ciastem, Ty podjadaj warzywa z tysiącem pysznych dipów.

Masz ochotę na ciasto?! Jest tyle możliwości! Jagielniki, szarlotki z kaszą jaglaną, rafaello bez pieczenia, fit serniki 2-składnikówe, lub bardziej kombinowane i jeszcze pyszniejsze! Ciasto marchewkowe, brownie z fasoli czy muffiny bez dodatku cukru które sama dość często piekę i są przepyszne, od zwykłych różnią się chyba tylko brakiem cukierkowej, chemicznej polewy :-)


Przypominam, że 'wolne' dni to świetna okazja, nie tylko po to, aby wylegiwać się na kanapie czy w fotelu. Teraz wszyscy mamy chwilę czasu aby udać się z rodziną na spacer czy pobiegać. Może odkryjesz aktywność która sprawia Ci przyjemność i zostanie z Tobą już na zawsze?
Osobiście kąpię się w zalewie w Lany Poniedziałek - polewanie się wodą jest dla słabych :-P

Święta to też idealny czas dla rozwoju - nadrobienia zaległości książkowych czy 'notatkowych', dokończenie zaległych projektów i zrobienie miliona innych rzeczy które ostatnim czasem mi się nawarstwiają :-P

I pamiętaj... nawet jeżeli babci, prababci czy innej cioci lub stryjence uda się w Ciebie wcisnąć kawałek nieplanowanego ociekającego kremem ciasta - świat się nie zawalił! Wróc do domu, odpal Chodakowską i zaśnij z uśmiechem!

Wszystko co najlepsze dopiero przed nami!
:*




Źródło:
-tapeciarnia.pl

11 komentarzy:

  1. Świetny tekst! Bedzie dobrze.. Dziś ja gotuję (w miarę chudo, bez alergenów), jutro do teściów - dam radę. I może w końcu pobiegłam... Nie, nie "może" - pobiegłam, kiedy oni bedą siedzieć przy kawuni i cieście :-) (no... Albo wieczorem)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dla chcącego nic trudnego! ;) Da się przeżyć Wielkanoc i nie przytyć, no przecież to są tylko dwa dni! Nie schudnie się w dwa dni i nie przytyje się w dwa dni, te procesy wymagają przecież czasu. Ja tam wychodzę z założenia, że wszystko można, jeśli tylko podchodzi się do tego z głową i umiarem :) Wesołych Świąt! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Z tym "schudnę po świętach" i "jutro zacznę ćwiczyć" zawsze tak jest. Jutro nigdy nie nadchodzi ;p Całkowicie się zgadzam, że jak zaczynać zmieniać nawyki to dziś.
    Czy masz jakiś swój sprawdzony sposób na odrobaczanie? Słyszałam, że ludzie zalewają 10 ząbków czosnku wodą po ogórkach kiszonych, a po kilku dniach zażywania wydalają z siebie robaki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. średnio wierzę w takie opowieści bo odrobaczałam się kilka razy w życiu Zentelem - i nigdy nic ze mnie nie wychodziło ani robaków nie wydalałam... nie zawsze żyłam zdrowo i nie zawsze miałam dobre nawyki żywieniowe więc nie uwierze, że nic tam we mnie nie zamieszkało, pewnie nie zauważyłam nawet kiedy się tego pozbyłam - więc dziwi mnie to, że 'taki w sprosób to widać' raczej proponowałabym udac sie do rodzinnego, poprosic o tebletki na odrobaczenie, najlepiej dwie aby zarzyc obie dawki w przypadku gdy 20lat się nie odrobaczaliśmy a potem zwyczajnie o siebie dbac i raz do roku raz na dwa lata odrobaczac sie znow, oczywiscie kiszonki i innego rodzaju 'szamka' z 'dobrymi bakteriami' stale w codziennej diecie. Raczej nie sądzę aby w takim organiźmie coś chciało mieszkać. Oczywiście można się też wspomagać piciem ziółek, czarnuszką i tak dalej :) polecam zadbac o swoje wnętrze... dziś! :D

      Usuń
    2. Polecam kuracje ziołowa organizm bez pasożytów działa bardzo dobrze trzeba tylko pamiętać że wszelkie odrobaczona najlepiej robić podczas pełni księżyca ☺

      Usuń
  4. Dzięki bardzo za informację ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Pamiętam jak rozmawiałyśmy jeszcze w WSNS na temat odrobaczania i jak wtedy właśnie zaczęłam pić tę wodę z ogórków zmieszaną z dużą ilością czosnku, fuj! ;) Jakoś do tabletek nie mam przekonania, nawet jeśli działają. Wolę zawsze sprawdzić najpierw "naturalne" metody. Coż, ze mnie też nie wyszło nagle coś wielkiego.
    A co do Świąt, to dla mnie jest to czas, aby cieszyć się rodzinnymi przysmakami i nie mieć absolutnie żadnych wyrzutów sumienia. Nie objadam się d granic możliwości, tylko próbuję po troszku, po troszku... A po dwóch dniach wracam na swoje stare, troszkę zdrowsze tory ;)
    Pozdrawiam Pati!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gosiu! Z Ciebie nie miało co wychodzić! Gdyby każdy choć w 1/8 prowadził Twój tryb życia... umarłybyśmy z głodu na tym bezrobociu :D

      Usuń