niedziela, 18 czerwca 2017

Kobiety nic nie robią dla facetów. Kobiety wszystko robią dla innych, podłych babsztyli!

Po przeczytaniu nagłówka w głowie większości jedna myśli. 
'Co ona to pier*oli?' Przecież maluję się, stroję, balsamuję, przedłużam rzęsy i walczę z cellulitem dla mojego faceta!
Nie kochana. Jestem pewna, że Twój facet nigdy nie powiedział Ci, że masz zbyt krótkie rzęsy ani ogromny cellulit. On pewnie nawet nie wie czym jest cellulit, widzi jakieś grudki na Twoich udach, ale widzi je też na udach wszystkich innych, więc uważa, że to 'tak ma być'. Może nawet myśli, że on też tak ma.

Jestem pewna, że żaden facet nigdy nie podszedł do Ciebie i nie powiedział Ci 'co Ty na siebie założyłaś? Przecież wyglądasz w tym grubo!'. Tak samo 'Ty coś ćwiczysz w ogóle? Jakoś nie widać!'
Albo... nie skomplementował Cię, gdy spotkał Cię zaspaną, spuchniętą i rozczochraną w sklepie gdzie akurat stoisz w kolejce po kawę i bułki na śniadanie.


Myślę, że nie śledzisz nowych trenów czy tam blogerek modowych z uwagi na facetów. Oni tych trendów nie znają a to co aktualnie jest 'modne' w większości uważają za wieśniackie i śmieszne. 

Gdy Twój znajomy spotkany na ulicy czy siłowni zobaczy, że jesteś smutna - zapyta co się stało, wesprze dobrym słowem, nawet banalnym 'wszystko będzie dobrze'.
Gdy podły babiszon zobaczy, że masz doła (zwłaszcza z powodu kłótni w związku) zaraz zacznie się rozkoszować tym, że on nie ma takich problemów, bo ma wspaniałego faceta, najwspanialszego! I oni to się w ogóle nie kłócą. On jest wykształcony, wysportowany, przystojny, przemiły, przeinteligentny, jest tak cydowny, że nie śpi nocami tylko czuwa w razie gdyby ukochana się obudziła i poprosiła o szklankę wody. Oprócz tego świetnie zarabia, gotuje, sprząta, sam sobie urodzi dzieci i je wychowa. Ciesz się, że z Twoim się kłócicie, najlepiej to go zostaw i szukaj sobie takiego jak jej. Ale i tak nie znajdziesz, bo nie jesteś wystarczająco wspaniałą kobietą ;-)

Gdy jesteś w neutralnym nastroju i spotkasz znajomego - podejdzie i spyta czy masz doła, powiesz, że nie. Poklepie Cię po plecach i powie 'to uśmiech mordo, bo wyglądasz jak byś miała'.
Wstrętny babiszon, zacznie Ci doła wmawiać. Bo przecież skoro nie jesteś taka szczęśliwa i nie wiedziesz tak wspaniałego życia jak 'wstrętny babiszon' to bankowo masz doła ;-D

Wstrętny babiszon, zauważy, że masz pryszcze a potem z tuzinem koleżanek Cię obgada. Bo do głowy mu nie przyjdzie, że Ty chodzisz z taką cerą na luzaku, BO ZWYCZAJNIE NIE MASZ KOMPLEKSÓW i nie zamierzasz się z tego powodu tapetować. 

Wstrętny babiszon zauważy, że jesteś płaska jak deska. Ale to, że on ma na siłowni stanik z push-up'em pod stanikiem sportowym, to przecież normalna sprawa i żadne tuszowanie kompleksów.

3/4 mojego życia spędziłam z facetami. Mam masę kolegów, masę. Całą młodość słyszałam od nich, że jestem pasztetem i mam grubą d*pę. Do dziś nie jestem pewna, czy to aby serio były żarty ;-D ale nawet jak nie były, to przynajmniej byli szczerzy i traktowali mnie jak równego sobie ziomka z osiedla. No i jakby nie patrzeć, nabyłam takiej dobrej cechy - nie obrażam się w zasadzie za nic. To, że ktoś wytknie mi braki w wyglądzie nie sprawi, że zacznie wyglądać lepiej, ani, że ja gorzej. A jeżeli dana osoba myśli, że ja nie zdaję sobie z nich sprawy to niezawodny znak - że jest idiotą.
Nigdy nie słyszałam, żeby po odejściu jednego z facetów reszta grupy zaczęła go obgadywać. Zawsze wszystko wytykane było wprost.
A wiecie jak jest u kobiet?

Pewnego wieczoru spotkało się pięć przyjaciółek. Niestety nie miały o czym rozmawiać bo przyszły wszystkie.

Gdyby wstrętny babiszon był taki szczęśliwy, jak twierdzi, że jest to nie musiałby Ci tego na siłę pokazywać. Po szczęśliwych ludziach widać, że są szczęśliwi. Szczęśliwi ludzie są piękni a nie wiecznie skwaszeni i zawistni z wylewającą się wszystkimi otworami goryczą.

Wstrętny babiszonie, nie potrzebuje Twoich rad. Pewnie nawet nie patrzę na Twoje życie inaczej niż z politowaniem... Nie, nie zazdroszczę Ci i znam swoją wartość na tyle, aby nie robić tego co Ty. Nie szukam jej potwierdzenia w oczach innych. 

Konkluzja?
Jeżeli masz przyjaciółkę, z którą zachowujecie się jak faceci ^^ robicie sobie ch*jowe żarty, nakręcacie sobie wzajemnie po pijaku kompromitujące filmy i robicie żałosne zdjęcia, a one nigdy nie wychodzą w przestworza internetów - jesteś prawdziwą szczęściarą.
Jeżeli w miejscu pracy, szkole, na studiach, łorewa. Masz do czynienia ze wstrętną babą i ignorowanie jej nie przynosi odpowiedniego skutku, to może trzeba żebyś to Ty była w końcu 'szczera'? Bo ile można cierpliwie słuchać 'szczerości' z ust innych... nikt z nas nie jest przecież ascetą. 

4 komentarze: