środa, 13 lipca 2016

#2 Błonnik. Czy może szkodzić

Czy nadmierne spożywanie błonnika może mieć jakieś wady?!

Tak!
Największą sławę (nie wiedzieć czemu) zyskał błonnik nierozpuszczalny w wodzie. Niestety często jest to TEN wysoko przetworzony znajdujący się między innymi w płatkach śniadaniowych nie przyczynia sie do spulchniania stolca i posiada wątpliwą wartość odżywczą.
Dodatkowo jest szorstki a więc działa drażniąco na układ pokarmowy - i w ten sposób pobudza perystaltykę jelit do pracy.


  • Drażni ściany jelit, zwiększa ilość wydalanych stolców.
  • Nie zmniejsza bólu odczuwanego podczas defekacji
Długotrwałe podrażnianie ściany jelita może doprowadzić do przerwania ciągłości śluzówki jelita, co może skutkować Zespołem Jelita Przesiąkliwego. A więc również powoduje otwarcie ścieżki dla patogenów oraz antygenów pokarmowych, co może prowadzić w efekcie do nietolerancji pokarmowych oraz przewlekłych infekcji.

  • Błonnik nierozpuszczalny zmniejsza przyswajanie witamin i minerałów (np. pochodzący ze zbóż który zawiera kwas fitynowy, zaburzający wchłanianie Wapnia, Magnezu, Żelaza i Cynku)
  • Zwiększa ryzyko Choroby Uchyłkowej Jelita. Która to, prowadzi do stanów zapalnych jelit.
  • Brak również badań potwierdzających 'błonnikową' ochronę przed nowotworem jelit.
  • Potrawy o dużej zawartości błonnika są również kłopotliwe przy gastroparezie - zwłaszcza u Diabetyków, u  których opróżnianie żołądka może ustać w przypadku braku kontroli nad stężeniem cukru we krwi, wówczas nadmierne spożywanie błonnika może powodować nasilanie wzdęć, bóli brzucha czy też wymiotów
  • Nadmierna dawka błonnika przyjęta 'naraz' może również prowadzić do przytkania jelit i prowadzić do zaostrzeń dolegliwości przewodu pokarmowego. 

Czy tylko ja mam cały czas ochotę na korzystanie z pięknej pogody i wszelkie możliwe aktywności na powietrzu?


...więc ile mogę, tyle korzystam! 







Źródło: Foodforum 2(12)/2016

8 komentarzy:

  1. Hej. Nasunęły mi się ostatnio dwa pytania:


    1. Jak się bada zawartość składników odżywczych w żywności?
    Np jak się sprawdza (laboratoryjnie?) ile żelaza zawiera brokuł czy szpinak albo ile białka ma mięso kurczaka a ile wołowina albo choćby pomarańcze!


    2. Jak to jest z piciem wody?
    Bo chodzą słuchy, że zwykłej nie należy pić bo można wypłukać z organizmu wszystkie jony.
    (znam przypadek osoby która tak się wypłukała ale to miało miejsce w klimacie tropikalnym) No ale to chyba nie znaczy, że picie barwionych napojów izotonicznych jest zdrowsze niż picie wody?
    To jak samemu sobie robić izotoninki? Co i jak pić żeby wspomagać nasz organizm?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 1. Badałam tylko zawartosc białek, cukrów, antyoksydantów i takich tam więc tak, bada się to w labo :D
      Grubość skóry, gęstość miąższu też :O
      Ile białka ma mięso z kurczaka tym (u nas) zajmuje się inna katedra niż ta w której ja sobie badam, alee pamiętam że na ćwiczeniach cos tam sie suszyło jakies kurczaki i badało nie pamietam co :D więc tu nie pomogę, ale tak - robi się to w labo :D
      2. najlepsza woda to mineralna średniozmineralizowana. I ogolnie woda to chyba temat na posta bo dosc obszerny :D
      Ja (ale to tylko moje zdanie) polecam pic po trochu każdej wody :D
      Izotoniki ze sklepu to coś co mnie przeraża, ja tego nie pije. Samemu zrobic - owszem :)

      Usuń
    2. No ja wiem, że w laboratorium :D
      Chodziło mi o to jak to wygląda od kuchni :D
      Wkłada się kawałek żarcia do zlewki zalewa czymś i mierzy czy jak ? :D

      Aha. Czyli kranówa jest bee ? Bo jedni mówią, że się nie wiele różni od butelkowanej inni, że to śmierć w płynie :D

      Usuń
    3. Nie :D najpierw robi się ekstrakty :D Nie robiłam nigdy akurat nic z mięsem ale w przypadku dyni były to np ekstrakty z wodą i z etanolem, potem kolejno wg przepisu coś tam się działa z ekstraktami i jakimiś odczynnikami a następnie mierzy się absorbancję próby, wyniki się zapisuje, a potem przelicza i wychodzą jakieś tam wartości z jakimś tak odchyleniem standardowym :D

      Nie, kranówka jest 'podobno'? Bo nigdy nie sprawdzałam żadnych badań nt temat - szczerze przyznaje lepsza niż niektóre wody butelkowane. Sama piję nałogowo kranówke filtrowaną i o - jaka jestem kawał baby! :P pewnie też zależy od tego jaka ktoś ma kranówke, coś u mnie na uczelni koleżanka z towaroznastwa opowiadała, że chłopak na ćwiczenia na których porównywali jakość wody przywiózł wodę ze studni od babci i niestety ale była o kilkanaście razy bardziej zanieczyszczona niż kranówka z pobliskich bloków.

      Usuń
    4. A no widzisz. Jednak kranówa jest spoko. Ciekawi mnie jeszcze wpływ twardości wody na organizm. Słyszałem plotki, że miękka woda w jakimś tam stopniu szkodzi człowiekowi a twarda czajnikom i pralkom :D

      Usuń
    5. szczerze mówic - nie mam pojęcia! Jak się kiedyś dowiem, dam znac :)

      Usuń
  2. Czyli błonnik z chleba jest bee? :D
    Odnośnie przeczyszczania jelit. Słyszałem opinię lekarza, że jak ktoś ma problemy ze oddawaniem stolca to powinien jeść między innymi jagody, poziomki i truskawki. Rozumiem dwa ostatnie bo maja ziarenka to i pewnie jakiś błonnik może tam się skrywać ale jagody? Zawsze słyszałem, że po jagodach ma się zatwardzenie :D
    A ja prawie codziennie pije koktajl mleczny z jagód, banana i płatków owsianych i mnie pędzi nie raz dwa razy dziennie :D
    Więc obaliłem mit czy jak? :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. błonnik z chleba jest ok, ale zależy jaki to chleb :D Polecam z pełnego żyta na zakwasie :)
      jagody, poziomki truskawki mają dużo błonnika :)
      Słyszałam o jagodach na bóle brzucha ale zatwardzenie po jagodach? tego nie :D
      Więc nie wiem czy to obalony mit :D

      Usuń