czwartek, 6 kwietnia 2017

Mam dyplom z dietetyki.

Piękne dni to zazwyczaj te spędzone na uczelni.
...w laboratorium.

Dziś nieco inaczej. Pierwszy raz w Todze i Birecie (wcześniej nigdy nie miałam zapału aby zrobić sobie taką fotkę, ale wcześniejsze studia nie były moją życiową pasją :-D)

A więc jak czuję się z dyplomem?
Każdy kto ma jakieś pojęcie na temat tego jak wygląda studiowanie wie, że dyplom nie jest równoznaczny z zawodem. W czym różnica?
Mój zawód to trener, a co zrobię z dyplomem z dietetyki to już 'moja w tym głowa' stad takie bezrobocie w naszym kraju. Nie każdy zdaje sobie sprawę z tego, że skończenie studiów to nie jest to samo co skończenie 'szkoły' która daje nam jakiś 'zawód'.

Życzcie mi wysokich lotów, bo tak na 100% to nie wiem co z tym dalej robić. 



Jak widać na załączonym obrazku. 'Moda przemija, styl pozostaje' jego brak też. 



Tutaj przełożyłam sobie pomponik z prawej na lewą :-)
Pani Dziekan powiedziała, że nie poznała mnie po zdjęciu na dyplomie, dlatego, że tak pięknie mi w Birecie. Uznaje to za znak od losu.


Swoją prywatną Biretę, dostałam od rodziców po obronie, teraz dumnie noszę - bo jestem sentymentalna. W ogóle to sie wzruszyłam, ale nikomu sie nie przyznam :-D

Obrona w Walentyki, rozdanie dyplomów w Prima Aprilis. Czy to jakiś żart?


3 komentarze:

  1. Pepa a takie pytanko.
    Generalnie wiemy, że słodzone, gazowane napoje są szkodliwe.
    A co z gazowaną wodą mineralną ? Pić czy nie pić ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeśli chodzi o np Muszynianke to oczywiscie pić. Jeśli o jakaś inną to bym ją tylko 'posoliła' i też piła. Oczywiście jeżeli po tym nie dokuczają wzdęcia itp. I nie zbyt czesto, raczej za podstawe uważałabym niegazowaną. A jeśli chodzi o gazowaną to poza cellulitem, nie słyszałam aby miała jakies negatywne skutki

      Usuń
    2. oczywiście, może z czasem natrafie na informacje mowiace o tym, że takie skutki są, ale wtedy napiszę o tym :)

      Usuń