niedziela, 1 maja 2016

Bezlaktozowa, bezglutenowa fit czekolada. Brownies z masłem orzechowym bez mąki.

Dziś bez filozofowania, czas mnie goni ostatnim czasem. Nie mam kiedy żyć, a co dopiero pisać! Ale mimo wszystko silne poczucie obowiązku 'zmusza' mnie do 'bycia' tu ;-)

Co dobrego i fit dane ostatnim czasem było mi spożyć?
Brownies przygotowane przez kochaną Wercię, która poczęstowała mnie nimi na uczelni... i przepadłam! Są przepyszne! Najlepsze ciasto 'nie fit' się nie umywa! Słowo! :-)

Przepis?

Brownies z masłem orzechowym bez mąki. (przepis na 10porcji)
- 2puszki czerwonej fasoli (po 400g)
- 100g płatków owsianych górskich
- 100g słodzika (ksylitol/stevia/syrop klonowy/syrop z agawy ...)
- 2łyżki masła orzechowego
- 100ml oleju rzepakowego
- 1łyżeczka proszku do pieczenia
- 3łyżki kakao

1. Zmiksuj odcedzoną fasolę na krem. Zmiksuj płatki górskie na pył.
2. Wymieszaj zmiksowaną fasolę ze słodzikiem, masłem orzechowym, olejem, proszkiem do pieczenia, płatkami górskimi. Dodaj kakao, wymieszaj.
3. Piecz 15minut w 180stopniach.

;-)


Bezlaktozowa, bezglutenowa, bezcukrowa fit czekolada.
Coś pysznego. Mówię poważnie! Byłam pewna, że nigdy nie uda mi się zrobić 'zdrowej' czekolady samemu... a jednak... kłamałam! ;-)

Przepis?
-olej kokosowy (nierafinowany)
-miód
-kakao
-masło orzechowe

Składniki dodajemy na oko, do uzyskania odpowiedniej konsystencji, między czasie oczywiście należy próbować - którego składnika brak. Już samo sprawdzanie jest mega frajdą - bo to coś pyyysznego!

1. Olej kokosowy topimy w małym garneczku (nie palimy go, nie czekamy aż cały się roztopi, podtapiamy i mieszamy aż całość się rozpuści)
2. dodajemy resztę składników (ja dodałam również wiórki kokosowe - bo uwielbiam czekoladę kokosową :) ). Jeżeli konsystencja jest zbyt rzadka - dodajemy więcej masła orzechowego, jest super zagęszczaczem!
3. Całość wylewamy do specjalnego pojemniczka np. po margarynie (lub jak w moim przypadku - na silikonową matę) i wstawiamy na 2h do zamrażarki. Wyjmujemy, łamiemy i cieszymy się smakiem ;-D

Coś pysznego.

Usiadłam dziś i przygotowałam grafik 'rzeczy do zrobienia' na cały tydzień, niestety ale planowanie 'co zrobię następnego dnia' totalnie przestało się u mnie sprawdzać bo o połowie zapominam, na 1/4 nie mam czasu a 1/4 wypada wówczas gdy jestem zmeczona i jedyne na co mam ochotę to 'spaaać'. Tak to jest gdy obibok bierze na swoje barki miliony zajęć ;-) ...a chciałabym pisać też obszerniejsze posty ;-)
Ps. Spełniłam swoje marzenie ostatniego miesiąca - kupiłam sobie duży 'letni' kubek na ziółka ;-D
Ps2. W końcu zaliczyłam dłuższą wyprawę rowerową... i w zasadzie to czuje niedosyt, muszę się więcej ruszać - na powietrzu!




4 komentarze:

  1. Ciekawy przepis. Czekam na kolejne :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jesteś osobą dla której pisze tego bloga! :) będą kolejne - mam nadzieje... tylko czasu troszkę więcej by się przydało aby je testować/udoskonalać ;)

      Usuń
  2. A powiedz mi. Jak robisz ciasto słodzone bananem to w jaki sposób dodajesz tego banana do ciasta ? Miksujesz i wrzucasz do zaprawy ? :)

    PS. Byłem na testach alergicznych i rzekomo mam alergię na cukier :D tj sacharozę. Nie sądziłem, że można mieć alergię na cukier :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. robie dokładnie tak: wrzucam w miske wszystkie składniki z których beda babeczki - czyli np mąka, mleko, rodzynki, morele, wiórki kokosowe, proszek do pieczenia, banan, olej (dowolne) ... blenduje i do foremek na babczki, pieke i jem :D

      W tych czasach to już chyba wszystko uczula :|

      Usuń