czwartek, 18 maja 2017

Stres a otyłość. Podstawowe style radzenia sobie ze stresem.

Zbliża się sesja. Niektórzy stresowcy pewnie tak jak ja ogarniają teraz ile mają na głowie i nie wiedzą, jak się z tego wyplątać. Stres zbiera swoje żniwo - tak, mi też w sesji ciężko jest zdrowo się odżywiać... 

Na swoją obronę moge powiedzieć tylko jedno - uwierzcie mi, ja serio uczę się cały rok. No może niekoniecznie akurat materiał obowiązujący na zajęciach... ale mózg stale pracuje :-D


Stres jest złożonym zjawiskiem fizjologicznym zachodzącym w organizmie człowieka, nie tylko czynniki zewnętrzne odpowiadają za jego wywoływanie. Definiowany jest jako złożoność bodźców i reakcji które prowadzą do pobudzenia psychologicznego i fizjologicznego organizmu. Należy również pamiętać o tym, że trening jest dla nas mega stresem, a w przypadku występowania autoimmunologii... szczególnym!

Wyróżniamy podstawowe style radzenia sobie ze stresem.
1. Skoncentrowany na zadaniu.
Polega na aktywnym rozwiązywaniu problemow problemów za pomocą planowania działań i rozwiązań. To najlepsza metoda walki ze stresem - uczy radzenia sobie w trudnych sytuacjach. Niestety, można ją zastosować tylko wtedy, gdy uda nam się skupić nad daną sytuacją, zdefiniować jej przyczyny oraz przeanalizować możliwości dalszego postępowania.
Moim zdaniem, to metoda ludzi którzy kierują się rozsądkiem - więc wybitnie rzadko stosowana.

2. Skoncentrowany na emocjach.
Polega na zamykaniu się w sobie i nawarstwianiu myśli i uczuć oraz... rozpamiętywaniu. Nie prowadzi do rozwiązywania sytuacji. Uniemożliwia wykonanie poważnych kroków prowadzących do rozwiązania problemu. Styl ten wymaga zaangażowania innych osób, które udzielą rady i pocieszą.
Gosia Andrzejewicz w głośnikach, przewrócenie się i płacz. 

3. Skoncentrowany na unikaniu. 
Nie polega na jakimkolwiek działaniu lub myśleniu o rozwiązaniu problemu, a na oddaleniu się od niego. 

Stres a otyłość.
Podczas sytuacji stresowej z łatwością odczuwamy zmiany fizjologiczne - ucisk brzucha, przyspieszony rytm serca, wzmożoną potliwość, napięcie mięśni, osłabienie... Powyższe zmiany mogą być mylone z uczuciem głodu. Ponadto osoby często doświadczające stresu są szczególnie wrażliwe na psychologiczne funkcje jedzenia - mianowicie:
1. Zaspokajanie potrzeby bezpieczeństwa - która to może realizować się poprzez stałe godziny posiłków, sytuacja ma się podobnie do żywienia niemowląt lub spożywania posiłków w gronie rodziny.
2. Zaspokajanie potrzeby miłości poprzez podarunki i słodycze.
3. Zaspokajanie potrzeby szacunku i uznania poprzez spożywanie dań w ekskluzywnych restauracjach.
4. Zaspokajanie potrzeby samorealizacji - która to, często pojawia się u niepracujących kobiet. Czytaj. kur domowych.
Podczas sytuacji stresowych, może również dochodzić do błędnej interpretacji towarzyszących nam uczuć i rozładowywania emocji poprzez zwiększenie spożycia pokarmów. Badania ukazują, iż leczenie nadmiernego stresu jedzeniem jest u wielu osób reakcją wyuczoną i podstawowym mechanizmem działania. [a może budyń?]
Gdyż jest ona środkiem 'banalniedostępnym' [medal za słowotwórstwo] i szybko działającym - a przynosi chwilową ulgę. Z uwagi na ten mechanizm powstało nawet określenie 'comfort food' określające gamę produktów spożywczych - polepszających nasz stan ducha. Niestety to głównie produkty wysoko przetworzone, indukujące stany zapalne. [a wliczając w to alkohol, chyba również pogarszające stany depresyjne].


6 komentarzy:

  1. Hej :) Patrycja kojarzę Cię z Krasnegostawu i wiem, że jesteś dietetykiem. Mam prośbę o poradę, moja Mama choruje na coś związanego z tarczyca (zaabij, alee niee wiem czy nadczynność, czy niedoczynność) i chcialabym jej kupić jakąś literaturę naukową ;) W sensie taka, by sobie mogła w miarę swoich możliwości przyswajac wiedzę co powinna jeść?, czego unikać itd. Niestety prywatni endokrynolodzy zapisują kolejne recepty, a NFZ... porażka. A ja mam wrażenie, że odpowiednią dieta jest swego rodzaju kluczem, by lżej się zylo z tą chorobą. Jesteś w stanie mi coś polecić? Dziękuję Ci z góry i pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam Ci kupić jej webinar MedFood dotyczący tarczycy, cała wiedza w pigułce :) a jeśli chodzi o książki, to napierw musisz mi określić na co mama choruje :)
      pozdrawiam :)

      Usuń
  2. Przemyślę ten webinar, dziekuje za podpowiedź :) Już się dowiedziałam, że ma zanikającą tarczycę, niedoczynność. Ale myślisz, że idę dobrym tropem? Mam na myśli odpowiednią dietę. Dziękuję jeszcze raz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. idziesz dobrym tropem a mama pewnie choruje na hashimoto. O tym chyba też mają Webinar, ale akurat ja takiego szkolenia nie odbyłam. Jeśli chodzi o książki to raczej dotyczące diety chorób autoimmunologicznych - ale na chwilę obecną nic nie jestem w stanie polecic...

      Usuń
  3. I przepraszam Cię najmocniej za offtop

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. musiałam sprawdzić co to znaczy :D

      Usuń