poniedziałek, 21 grudnia 2015

Jak nie przytyć w święta. Dam Ci milion rad.

Przepraszam jeśli urażę czyjeś uczucia, chcę tylko dosadnie wytłumaczyć, że nikt nie utyje o trzech dni świąt. Tak samo jak nie schudnie po trzech dniach ćwiczeń i zdrowego odżywiania.
Teraz nie zaczniesz prowadzić higienicznego trybu życia, bo niebawem Święta, potem będzie Sylwester - więc zaczniesz od nowego roku! No ale po nowym roku będzie tłusty czwartek. I co z postanowieniem 'już nigdy nie zjem nic słodkiego ani żadnego fastfooda? Miedzy czasie są urodziny i imieniny w rodzinie i wśród przyjaciółek, to może zacznij 'po'? A... 'po' będzie weekend majowy. Nie no, bez przesady kto jadąc na Majówkę będzie pilnował diety! Wakacje, no na wakacjach będę sobie żałować? GŁUPOTA. Poczekam, poodkładam. Mam czas. Kiedyś będę szczupła, piękna, jędrna i zdrowa. Zdążę.

Czy ktoś może mi wytłumaczyć, co takiego tuczącego jest w świętach? 

Wigilia - dania postne. Czego chcesz tam sobie odmawiać? Smażonego karpia? Naprawdę myślisz, że utyjesz od zjedzenia kilku kawałków smażonego karpia? Ostatecznie możesz go sobie upiec, ale nie widzę takiej potrzeby.
Co utuczy Cię w Boże Narodzenie i Szczepana? Ta pyszna, zdrowa, domowa wędlina beż żadnych dodatków która uwędzili czy upiekli rodzice? Szczerze nie sądzę.
Chleb pszenny? ...Proszę Cię...
Sałatka wielowarzywna? To wymieszaj ją sobie z jogurtem greckim a nie majonezem. Nie straci walorów smakowych.

Ciasto? Wystarczy wybrać ciasto zawierajace dużo owoców, żeby być fit. To chyba nie jest wielki wyczyn. Zresztą, zawsze możesz upiec swoje Fit ciasteczka. Nie zajmie Ci to więcej czasu niż 20 min z czego 15 to pieczenie.

Powiesz, że babci będzie przykro bo nie spróbujesz ciasta? Wyobraź sobie, że mojej nie jest. Wystarczy, że zaproponujesz, że chętnie pomożesz jej upiec np. keks słodzony bananami zamiast cukrem (tak, ja z moja upiekłam) i babcia zadowolona. Co więcej - babcia też chętnie nauczy się piec ciasta bez dodatku cukru. Moja jest zachwycona. I do smażenia mięsa bez tłuszczu się przekonała. Można.
Babcie też chcą być fit! Jak chudną to kręgosłup mniej boli, i kolana. A takim ciastem bez cukru można zawsze iść poczęstować sąsiadke! Coś nowego! Przepis podać! Wymienić się opinią na temat smaku.
Pierogi z kapustą i grzybami? Moim zdaniem to pełnowartościowy posiłek. Pierogi tuczą? Jak 'Ruskie' zjesz z sałatką zamiast z tłuszczem - też będą fit. Dla nadgorliwców - możesz sobie zrobić pierogi z mąki orkiszowej. Ale pszenna nie jest trucizną.
Zawsze bawi mnie ten obrazek. 

A jak mimo wszystko zjesz cukierka z choinki, czekoladowego Mikołaja czy inną bombę kaloryczną?
Nie siadaj przed TV, idz to wybiegaj, zrób trening domowy, zabierz psa na spacer - może o 24 Ci podziękuje :)
Uwierz mi, w tym roku Mikołaj przyniósł mi płytę Ewy Ch. i czekoladowego, duużego Mikołaja. Co zrobiłam? Najpierw zjadłam Mikołaja a potem odpaliłam Ewke. Świat się nie zawalił. Choć czekolada nie smakuje mi już jak kiedyś, wolę moje ciasteczka.

Tak, moim postanowieniem jak co roku jest 'nie jeść słodyczy i fastfoodów'. Co roku spokojnie wytrzymuje do maja/czerwca. W tym roku, postaram się aby to była zmiana na stałe - lub przynajmniej na dłużej :) a jak się skuszę? To świat się nie zawali. Nie odpuszcze z tego powodu i nie zamknę się w pokoju z wiadrem czekoladek 'bo poleciałam to już co mi zależy' ...

Źródła:
-napieramy.pl
-jeja.pl








12 komentarzy:

  1. Pati! Bardzo fajnie piszesz i zgadzam się z Tobą, że obecna nagonka na "super zdrowe odżywianie" to przesada. Bardziej zaszkodzą nam wyrzuty sumienia i stres z tym związany aniżeli te wszystkie ciasteczka, pierogi i inne świąteczne dania. Święta to wyjątkowy czas. Na co dzień nie jadam takich rzeczy, dlatego święta są dla mnie jedną z niewielu okazji do wspólnego biesiadowania przy stole wraz z rodziną i polskimi przysmakami.Nie dajmy się zwariować!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję Gosiu :* jak go pisałam ^^ przypomniał mi się Twój tekst dotyczący ortoreksji, muszę przyznać, że coraz czesciej widzę stany skrajne, albo zaniedbanie, albo wlaśnie przesada... szkoda życia! :) cytując Ciebie 'wiem na czym skupic swoje działania i jak najlepiej wykorzystać dany mi czas' :) najlepsze zalecenie świąteczne! :)

      Usuń
    2. W Twojej pracy domyślam się będzie pojawiać się coraz więcej takich osób, i cieszy mnie bardzo, że doskonale wiesz jak do nich podejść ;) Szerz pati zdrowe podejście! Ruskie raz! ;)

      Usuń
    3. Gosiu, nie leniłam sie na Psychodietetyce :P hihihi Ps. uczyłam się nie tylko z materiałów ale też on najlepszej psycholog - która siedziała obok! :)

      Usuń
  2. Świetny post jak zwykle, ale czy mąka pszenna nie jest trucizną? Czy aby na pewno?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeżeli nie ma przeciwwskazań w postaci choroby czy nieszczelnych jelit to nie widzę powodu aby z niej okazjonalnie rezygnowac :) (na codzien oczywiscie polecam pieczywo żytnie na zakwasie ) :))

      Usuń
  3. Przeczytałem wszystkie teksty na Twoim blogu i stwierdzam, że podoba mi się tutaj. Będę zaglądał tu regularnie ;-))

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo konkretnie napisany post. Sama się pod tym podpisuję, bo uważam dokładnie to samo, co napisałaś w notatce powyżej. Przekładanie czy wymówki nic nie dadzą, trzeba w końcu ruszyć tyłek z sofy, wyłączyć TV i pójść nawet na ten spacer.
    Świetnie piszesz, trafiasz do czytelnika (przynajmniej do mnie trafiłaś).
    Będę wpadać częściej. Pozdrawiam i Zachęcam do wzięcia udziału w KONKURSIE https://www.facebook.com/takpoprostu24/posts/1680151312202753

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję bardzo za miłe słowa :)

      Usuń