środa, 6 stycznia 2016

Kupa. Z pupy temat.

Temat dziś, ewidentnie z pupy. Może niezbyt zaostrzający apetyt - ale jaki istotny! Wiadomo, gdy go pisałam, na chwile przestałam być kobietą. Ah oh, przecież kobiecie nie wypada.

Dietetyka jest fajna. Jest ciekawa, taka 'pokręcona', niektórzy powiedzieliby 'czysta' ...no dobrze, chyba tylko Ci którzy tak naprawdę nie mają z nią nic wspólnego. Dietetyka to nie tylko to - co w siebie wkładasz. To też to, co dzieje się z pokarmem w Tobie... oraz to, co z Ciebie wychodzi.

Wbrew pozorom, zamiast szybko spuszczać wodę powinniśmy nasze stolce oglądać. Tak, z zainteresowaniem. Tak naprawdę oglądanie naszej kupy może nie tylko przynieść nam informacje na temat tego - co nas odżywia, co nam szkodzi... ale też niekiedy poinformować nas o niebezpiecznych stanach w naszym wnętrzu. Pamiętajmy, że 90% serotoniny (hormonu szczęscia) powstaje w jelitach - mając problem z serotoniną (jest prekursorem melatoniny - normuje sen) -> mamy problemy ze snem.
20% hormonów tarczycy - powstaje w jelitach. Masz chorobę autoimmunologiczną? Zamiast doszukiwać się przyczyn w genetyce, poszukaj ich w nawykach żywieniowych swojej rodziny. 90% osób chorych na depresje - również ma problemy z jelitami...
Zaufajmy naszym jelitkom, one niekiedy wiedzą lepiej.


Biorąc pod lupę naszą kupę :-D jej skład to:
-75% wody (dzięki obecności wody jest dostatecznie miękka aby gładko nas opuścic :-D )
-1/3 bakterie (które w dolnym odcinku naszego układu pokarmowego już się nie przydadzą)
-1/3 niestrawione włókna roślinne (tak, z tego powodu właśnie dietetycy i lekarze zalecają jeść błonnik - aby podrażnić jelitka i go wydalic)
-1/3 zbędne substancje (leki,cholesterol,barwniki)

Barwa:

Brązowa, żółtobrązowa - Zdrowy stolec. Barwę naszym odchodom nadają rozpadające się krwinki które to zmieniają się (podobnie jak nabite siniaki) od barwy czerwonej po zieloną następnie żółtą ...kolejno przez wątrobę są transportowane do jelit gdzie osiągają barwę brązową.

Jasnobrązowa do żółtej - 1) Pacjent cierpi na Zespół Gilberta - wydajność enzymu odpowiadającego za rozkład krwi wynosi zaledwie 30% -> mniej barwnika w jelitach, stąd nieprawidłowa barwa. NIE JEST TO POWAŻNE SCHORZENIE, jest natomiast dość popularne.
2) Oznacza problemy z bakteriami jelitowymi. Które to nie pracują jak powinny, powodem może być chociażby zażyty antybiotyk czy też biegunka.

Jasnobrązowa lub szara - Oznacza zerwanie połączenia pomiędzy wątrobą a jelitami. Co jest przyczyną tego, iż do do kału przestał trafiać barwnik odpowiedzialny za kolor kału. NATYCHMIAST NALEŻY UDAĆ SIĘ DO LEKARZA!

Czarna lub czerwona - Oznacza, iż do kału dostają się całe krwinki. W przypadku hemoroidów jest to rzecz normalna - jasna krew w stolcu. Jednak jeśli nie cierpimy na tę dolegliwość powinniśmy SKONSULTOWAĆ TO Z LEKARZEM.

Konsystencja
Szybka ściąga z konsystencji kupy. Prawidłowa konsystencja to kupa 3 i 4, jednak prawidłowsza jest czwórka :-D

Istotne jest, aby stolec nie wpadał do toalety z pluskiem. Mianowicie 'plusk' oznacza obecność niestrawionych resztek. To może wyjaśnić min. problem niektórych ludzi z przewlekłą anemią - ich organizm nie potrafi przyswoić żelaza ponieważ nie umie trawić mięska które dana osoba mu dostarcza. Po raz n-ty powtarzam. To, że coś zjadamy - nie oznacza wcale, że nasz organizm to przyswaja. 

Kilka razy już powtarzałam, żyjemy w zbyt wygodnych czasach. Tym razem mam na myśli nasze toalety, zupełnie nie przystosowane do funkcji którą powinny pełnić. Pozycja przyjmowana poczas wypróżniania powinna przypominać tę - którą przyjmują zwierzaki. Przykuc, pupa poniżej kolan. Coś takiego.

Ok, to był żart... chodziło o to:




Żaden człowiek nie może żyć w pełnym zdrowiu - mając chore jelita. Więc... Przyglądajmy się naszym odchodom! :-D
Unikajmy antybiotyków (po chociażby jednym zażyciu tego specyfiku - nasza flora bakteryjna nigdy już w pełni się nie regeneruje), unikajmy antykoncepcji hormonalnej (działanie na jelita podobne do antybiotyków). Dbajmy o to w siebie wkładamy i o ironio! Dostarczajmy sobie naturalnych probiotyków!




Źródła:
-'Historia wewnętrzna'
-'Zdrowie zaczyna się w jelitach'
-sadistic.pl
-wrzuta.pl
-zpazurem.pl
-pinger.pl
-kwejk.pl


18 komentarzy:

  1. Troszkę ohydny temat, ale bardzo fajnie, że o tym piszesz. Dowiedziałam się sporo istotnych rzeczy. Dodaję do obserwowanych. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ludzki gówniany temat, ale potrzebny :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiadomo :D 'Nic co ludzkie nie jest mi obce' :)

      Usuń
  3. Kurde muszę sobie kupić taki podnóżek ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. koniecznie! Żarty się skonczyły :D

      Usuń
  4. Nigdy jeszcze nie spotkałam się z takim postem :D Fajnie, że o tym napisałaś i nie patrzyłaś na to, że ktoś może skrytykować pomysł na tego posta :)

    http://mylittlelifex3.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Pati brawo za poruszenie tematu z du.. ;) Nie każdy ma odwagę. Jakiś czas temu pisałam u siebie o "zdrowych ruchach jelitowych" i o tym, że warto podkładać stołek pod nogi. Dostałam później maila, że nie powinnam poruszać takich tematów na blogu, bo to niesmaczne... Serio? Dla mnie to ważne dlatego poruszam. Dzięki Pati za nową dawkę wiedzy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A u mnie Gosiu wręcz przeciwnie, pod udostępnieniem postu na fejsie znajomi pisali, że jutro rano idą sprawdzac czy 'kopa jest dobre' i że już wiedzą co będzie ich stołeczkiem pod nogi. Na uczelni pojawiły się podśmiechiwania, ale jakoś nie biore do siebie tego typu zaczepek :) Ps. 'NIC CO LUDZKIE NIE JEST MI OBCE' normalna sprawa, że idąc do lekarza/dietetyka mówisz mu o swoim stolcu, co w tym niesmacznego? Każdy wydala :) hihi :)

      Usuń
  6. Super temat :) A ciekawa jestem co miałabyś po powiedzenia na temat tych wszystkich reklamowanych szeroko "oczyszczaczach do jelit", tych nasionach babki itp, czy to naprawdę jest takie zdrowe? Szczerze mówiąc, próbowałam i raczej wydawało mi się, ze mi się wszystko przytkało, niż żeby mogło pomagać... Strasznie ciężko mi było na żołądku. Mam na myśli te wszystkie błonniki witalne ;) ?Może napiszesz kiedyś osobny post na ten temat? Będę śledzić :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uważam, że w wiele osob ma niedobory błonnika w diecie i powinni je oczywiscie uzupełniać. Skoro nie potrafią odpowiednio bilansować żywienia pozostaja im specyfiki typu 'Baton Warszawski - pycha! czy Trawa jeczmienna, babka jajowata. Jednak nie polecam naduzywania tych specyfikow (jak zaleca producent łyżeczka przed każdym posiłkiem) raz na jakis czas jedynie, nawet nie codziennie :) a absolutnie nie polecam nic co powstało w labo i jest nieznanego źródła. Ah no i uwazam, że to błonnik nie jest środkiem odchudzającym, co wiecej - uwazam ze taki nie istnieje :)

      Usuń
    2. Z tym błonnikiem to prawda :) Od jakiegoś roku bardzo zaczęłam uważać na to co jem i chociaż nie jest idealnie, to mniej więcej wiem już co mi służy. Też uważam, że nie ma specyfiku na odchudzanie - taki po prostu nie istnieje (niestety!).

      Usuń
    3. niestety, szkoda :( Ps. ja czasem piję błonnik z trawy młodego jęczmienia (moj obecny obiekt badan na uczelni) i szczerze mówiąc, ja mam po nim wzdęcia i tak 'ciężko' :P Ps. zdradzę Ci jako pierwszej - ta trawka ma właściwosci przeciwutleniajace :))

      Usuń
  7. Dzięki za ten post. Naprawdę. Takich tematów prawie się nie porusza, a szkoda bo od tego zależy w dużej mierze nasze zdrowie. Ostatnio na mikrobiologii usłyszałam stwierdzenie, że "Śmierć przychodzi z jelit". Co raz częściej przekonuję się jak bardzo jest prawdziwe.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zgadzam się ze stwierdzeniem w 100procentach. Mam również nadzieję, że to nie jedyny tego typu temat na blogu :) pozdrawiam :)

      Usuń
  8. W tej sytuacji mam gówno do powiedzenia. Jeśli mówimy o kolorach, no to ten...lubię szpinak :D

    OdpowiedzUsuń