wtorek, 11 października 2016

Czy warto studiować dietetykę? Czy warto studiować? Po co? Jak? I dlaczego?

Nowy rok akademicki. Zdaję sobie sprawę z tego, iż post jest trochę nie w czas. Ale nie umiem pisać na zawołanie, wolę pisać kiedy mam wenę, kiedy mam ochotę pisać o tym, o czym mam ochotę.

Więc napiszę to, co sama chciałabym przeczytać będąc 'przed studiami'.

Czy warto studiować dietetykę? Czy warto studiować? i po co iść na studia.

  1. Pierwsze primo - dietetyka to nie są moje pierwsze studia. Pierwszymi były Techniki Dentystyczne. Które skończyłam - obroną licencjatu. Nawet mi się podobały, ale czułam, że 'to nie jest to'. Więc pierwsza i najważniejsza sprawa. Nie idz na studia dlatego, że 'ten kierunek jest opłacalny' i nie olewaj wymarzonego - bo z tego nie ma pieniędzy. Jak robisz coś z sercem i będziesz rewelacyjny w tym co robisz - znajdziesz chętnych na swoją usługę. Lub chętni znajdą Ciebie ;-D
  2. Jeżeli już i tak bankowo idziesz na ten świetnie płatny, to pamiętaj, że jeżeli nie będziesz dobry w tym co robisz - w Twoim przypadku taki 'świetnie płatny' on już nie będzie. I całe życie będziesz wstawać zły i jeszcze bardziej zły będziesz chodzić do pracy której nie znosisz.
  3. Jeżeli wybierasz się na studia, po to aby studiować i udawać przez większość czasu jaki jesteś zarobiony (często sam przed sobą) - nie płacz potem, że w Polsce jest bezrobocie. Bezrobocie jest, ale jeżeli studia są Twoją prawdziwą pasją już podczas studiowania będziesz poniekąd pracował w zawodzie (chociażby na wolontariacie czy w kołach naukowych). Opcja milion razy lepsza niż startowanie na rynek pracy z pustym CV.
  4. Nie gaś zapału znajomych mówieniem im, że ich studia są 'głupie' a po ich ukończeniu będą 'klepać biede' często Ci pasjonaci 'głupich' kierunków wychodzą na nich lepiej niż Ci którzy idą na te 'szanowane'. Prosty przykład - sama studiując TD 'podśmiewałam się' z dziewczyn z kosmetologii. Co to za studia jakieś tam piłowanie pazurków, protezy to poważne zajęcie dla poważnych ludzi!! No, to teraz pozostaje mi tylko poprzyglądać się ich sukcesom :-D Karma - Wraca! :-D Na swoje usprawiedliwienie mogę dodać tylko, że nie byłam świadoma, że kosmetologia jest bardzo fajnym i 'poważnym' kierunkiem! ...teraz sama chciałabym to studiować :-D
  5. Nie pozwól rodzicom decydować o swojej przyszłości - oni za Ciebie życia nie przeżyją. Choć będą próbować :-D
  6. Jeżeli już zacząłeś kierunek który nie jest Twoją pasją - skończ go. Zawsze możesz studiować 2 kierunki. Serio, można studiować dwa kierunki i pracować jednocześnie. Można też pracować w 2 pracach i studiować! Wiem z doświadczenia. Wiele zależy od pracodawcy. I waszych umiejętności zarządzania czasem ;-)
  7. Pamiętaj, że jesteś na studiach, całe życie przed Tobą. W każdej pracy możesz nauczyć się czegoś co przyda się w Twoim zawodzie (nawet jeżeli ta praca nie jest z nim nijak związana) ale też pamiętaj, że każdy chętnie zatrudnia studentów więc nie musisz a nawet nie powinieneś pracować w miejscu w którym nie jesteś szanowany!
  8. Studiowanie nie uczy Cię zawodu. Ono pokazuje Ci właściwy kierunek którym powinieneś podążać. W przypadku dietetyki studia uczą jak rozumieć to, czego trzeba się jeszcze 'douczać' we własnym zakresie. W przypadku TD było identycznie. Same studia nie nauczą Cie zawodu. A prawie każde studia nie nauczą Cie umiejętności miękkich więc pamiętaj - to tylko wybór drogi.
  9. Studia to fajny czas na robienie fajnych rzeczy. Odwiedzanie znajomych w innych miastach, dokształcanie się, realizowanie swoich pasji, czy też szukanie ich! 
  10. Rób to, co kochasz - a nigdy nie będziesz musiał pracować!!
Zaprawdę powiadam Wam to ja - wieczna studentka.

6 komentarzy:

  1. Jak chcesz robić coś co lubisz to studia rzadko kiedy są do tego potrzebne. Jak chcesz tylko zarabiać to otwórz biznes i daj sobie spokój ze studiami.
    Studia i praca to dwie różne rzeczy. A z tym "rób co lubisz to nie będziesz musiał pracować" to tak nie do końca. Wiem, że to fajnie brzmi ale... czasami to jest tak, że nasza pasja przestaje być pasją gdy zaczyna być źródłem utrzymania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. słaby dietetyk - bez szkoły.
      Ale fakt, ludzie demotywują...
      Biznes kiedyś otworzę, teraz jestem otwarta na naukę, piniedzmi łatwo się można zadławić :D

      Usuń
    2. Bo ja wiem. W dzisiejszych czasach jest tak nieograniczony dostęp do źródeł informacji, że wystarczy je tylko odpowiednio przefiltrować. Można wtedy nauczyć się w zasadzie wszystkiego.

      Ja mam duży uraz do szkolnictwa wyższego bo w moim przypadku to było tylko zaliczanie egzaminów. A studiowałem na dużej państwowej uczelni w dużym mieście. Mimo, że mam na dyplomie 4,5 to uważam, że był to czas w dużej mierze zmarnowany. Mimo, że kierunek był zgodny z moimi zainteresowaniami.

      Tak jak napisałaś, trzeba uczyć się samemu. Studia to raczej tylko dla samego tytułu. Bo żaden profesor nam nie wgra do głowy programu o tytule "wiedza" ;)

      A biznes dlatego, że na etacie nie da się zarobić większych pieniędzy. No chyba, że dla kogoś 10 000 PLN miesięcznie to dużo ;)
      Pomijam kontrakty menadżerskie bo to nie to samo ;)

      Usuń
    3. Wszystko zależy od tego, co kto lubi :) Ciężko zostać pilotem linowym, architektem czy kardiochirurgiem bez studiów. Pomimo mojej wybujałej wyobraźni, ciężko jest mi sobie wyobrazić w praktyce pilota bez "wylatanych godzin" na symulatorach pod okiem doświadczonych instruktorów. ciężko jest też nauczyć się architektury bez mozolnych ćwiczeń pod okiem doświadczonych kolegów. Wspomnianego kardiochirurga bez wielogodzinnej praktyki spędzonej na sali operacyjnej. Internet co prawda jest źródłem informacji ale może być jako uzupełnienie wiedzy a nie jej podstawowym źródłem. Pasja potrafi być nadal pasja pomimo ze przy okazji zarabiamy całkiem przyzwoicie. Odnośnie: A z tym "rób co lubisz to nie będziesz musiał pracować" to tak nie do końca- nie? O ile wiem z własnego doświadczenia, to wszyscy piloci kochają latanie, a co złego w tym że przy okazji świetnie za to płaca? :)Nie znam żadnego, który jest zniesmaczony i narzeka.
      Studia..studia...wszystko zależy od tego, w jakim celu je zaczynasz? One uczą Cię gdzie i w jaki sposób zdobywać wiedzę. Nie zrobią z Ciebie automatycznie specjalisty w danej dziedzinie. Racja, uczyć się trzeba całe życie, ciągle coś się zmienia, aktualizuje i bycie na bieżąco wymusza na nas ciągłą naukę..w czym nie widzę niczego złego :)

      Usuń
    4. 'nie będziesz pracować' to w takim sensie - nie odczuwasz tego jako pracy. Tylko idziesz na 8h robic to co lubisz i wracasz dalej robic to co lubisz, lub się relaksowac :D

      Usuń
    5. No i tak i nie. Są zawody bez których nie zdobędzie się odpowiedniej wiedzy tak jak wspomniany kardiochirurg. Ale takich zawodów nie ma aż tak dużo. Czy piloci zarabiają dużo ? Bo ja wiem, 65euro/h dla drugiego pilota 140 euro/h dla kapitana w Ryanair. Dużo ? Zależy dla kogo.

      Najpierw trzeba się zdecydować czy chcemy robić to co lubimy czy zarabiać pieniądze. Często bywa tak, że z tego co lubimy nie ma przyzwoitych pieniędzy. A w moim przypadku było tak, że lubiłem to co robiłem gdy było tylko moim hobby. Gdy w grę weszły pieniądze i kontakt z klientami to przestało mi to sprawiać frajdę.

      Skoro studia mają tylko uczyć gdzie szukać wiedzy to są gówno warte. Bo to tak jakbyś szedł na wykład, żeby profesor powiedział Ci gdzie jest biblioteka ;) Gdzie szukać wiedzy to się człowiek uczy w szkole średniej a nawet w gimnazjum i we własnym zakresie oczywiście. Studia powinny uczyć myśleć i rozwiązywać problemy. Ja na moich studiach tego nie miałem. A niby Politechnika to taka praktyczna szkoła.

      Usuń